Kiedy warto powiedzieć VATowi TAK? (artykuł zamieszczony w „Kreatorka Jutra”)

Posted on

Dzisiaj na tapecie znowu VAT. Dwa tygodnie temu mogłaś przeczytać o tym, kto musi być VATowcem a kto być nim nie może, choćby chciał. Większość małych firm ma jednak prawo wyboru. Czy warto się wychylać i pchać w dodatkowy podatek, czy lepiej zostać przy zwolnieniu?

Ogólna konstrukcja podatku VAT jest prosta – od VATu ze sprzedaży odejmujesz VAT z zakupów i różnicę wpłacasz do urzędu skarbowego.

vat_wzor

Na pytanie o to, czy warto zostać czynnym podatnikiem VAT, odpowiem jak zawsze „to zależy”.

Aby podjąć dobrą decyzję, odpowiedz sobie przede wszystkim na pytanie kto będzie Twoim klientem?

Twoi klienci to głównie firmy – VATowcy

Dla takich firm nie ma znaczenia, że Twoja usługa jest droższa o podatek VAT, bo i tak ten VAT sobie odliczą od swojej sprzedaży. A Ty z kolei od VATu, który zapłaci Ci klient, będziesz mogła odjąć VAT od swoich zakupów firmowych. Firma, która jest płatnikiem VAT rozpatruje zakupy i sprzedaż w kwotach netto. Przychodem jest kwota netto i kosztem jest kwota netto.

Mariola robi strony internetowe, głównie dla firm, które są płatnikami VAT.

Wersja VAT-tak:

Mariola decyduje się zostać VATowcem, wystawia firmie Klientex Sp. z o.o. fakturę na kwotę 1000 zł + VAT, otrzymuje zapłatę w kwocie 1230 zł. Mariola od VATu ze sprzedaży może odliczyć VAT z zakupów – ma faktury za telefon, internet, drukarkę, materiały biurowe na kwotę 400 zł + 92 zł VAT.

230 zł (ze sprzedaży) – 92 zł (z zakupów) = 138 zł

Kwota podatku do zapłaty do urzędu skarbowego to 138 zł.

Mariola zyskała:

ze sprzedaży: 1000-400 = 600 zł

oraz zaoszczędziła na podatku VAT 92 zł

razem 692 zł

Wersja VAT-nie:

Mariola nie chce VATu, wybiera zwolnienie. Wystawia firmie VATowcowi fakturę na kwotę 1000 zł. Firma, która rozlicza VAT kieruje się cenami netto. Dla takiej firmy oferta 1230 zł brutto od VATowca=1000 zł od nie-VATowca. Zakupy do firmy, jak w pierwszej wersji, kosztowały Monikę 492 zł.

Mariola zyskała:

1000 zł – 492 zł = 508 zł

Dla Marioli zdecydowanie korzystniej będzie zrezygnować ze zwolnienia i zarejesgrować się do podatku VAT.

Twoi klienci, to osoby nieprowadzące działalności, albo firmy niebędące podatnikami VAT

Zwykłych ludzi interesuje cena zakupu w kwocie brutto, czyli tyle, ile będą musieli zapłacić za oferowaną przez Ciebie usługę lub towar. Nie ważne jest dla nich, czy płacisz VAT, czy nie, bo oni go sobie i tak nie odliczą, bo nie mają od czego.

Sylwia sprzedaje dekoracje ślubne, głównie osobom nieprowadzącym działalności. Cena, którą zapłacą klienci to 1000 zł. Sylwia ma prawo wybrać zwolnienie z VAT lub z niego zrezygnować.

Wersja VAT-nie:

Sylwia sprzedaje dekoracje za 1000 zł. Zakupy firmowe to 400 zł.

Zarabia 1000 zł – 400 zł = 600 zł

Wersja VAT-tak:

Sylwia sprzedaje dekoracje za 1000 zł brutto, czyli 813 + 187 zł VATu.

Zakupy to 400 zł brutto, czyli 325,20 + 74,80 zł VATu.

Sylwia zarabia 813 – 325,20 = 487,70 zł

na VAT-cie zaoszczędza 74,80 zł

Razem 562,50 zł

Dla Sylwii bardziej opłacalne będzie pozostanie przy zwolnieniu z podatku VAT. Cena bez doliczania podatku VAT będzie bardziej atrakcyjna dla osoby nieprowadzącej działalności, która będzie wolała tę samą usługę (lub towar) kupić taniej od nie-vatowca niż drożej od vat-owca.

Jeśli za klientów masz głównie VATowców, sama zostań VATowcem.

Jeśli Twoi klienci nie są podatnikami VAT, pozostań przy zwolnieniu z tego podatku.

Zostanie vatowcem nakłada znacznie więcej obowiązków, m.in. prowadzenie  dodatkowych ewidencji, składanie co miesiąc lub co kwartał deklaracji do urzędu skarbowego. Przepisy dotyczące podatku VAT są zawiłe i często sprzecznie rozumiane przez różne urzędy. Są to niewątpliwe duże minusy bycia VATowcem, chyba że zleciłaś swoją księgowość do biura rachunkowego lub zatrudniasz księgową, wtedy ona będzie się martwić o to co i kiedy może odliczyć.

Czynnym podatnikiem VAT warto zostać również wtedy, kiedy Twoja sprzedaż będzie opodatkowana niższą stawką VAT niż zakup, ale o tym – w następnym artykule.

A czy Ty zdecydowałaś się dobrowolnie na VAT? Czy wolisz uciekać przed tym podatkiem jak najdalej?